niedziela, 15 marca 2015

Rozdział 14 No proszę, czyli w Ravenclawie zdarzają się idioci? + LBA 2 + Notka informacyjna

   Bogowie! Pięć tysięcy nam stuknęło! Po prostu opadła mi szczęka. Jaram się jak Jack swoją laską xD Bardzo, bardzo, bardzo i jeszcze raz bardzo was przepraszam za tak długą nie obecność. Mówiąc szczerze wena na pisanie zupełnie mnie opuściła za to odkryłam, że (według innych ludzi) ładnie rysuję. Ja uważam , że te "rysunki" to masakra ale co tam xD Nie ma to jak dać sobie wmówić że ma się talent :P (tak samo było ze śpiewaniem i pisaniem, z "talentu" (umownie nazwijmy to talentem choć ja uważam, że takowego nie posiadam xD) wyszło to opo, a ze śpiewania kilka koncertów w Białołęckim Ośrodku Kultury xD Tak więc trzymajcie za mnie kciuki bo właśnie zaczynam rysować animy xD (trzymajcie też kciuki bo w czerwcu będę do brązowej odznaki jeździeckiej podchodziła xD nie żebym się chwaliła czy coś...) Mamy tu może jakiś fanów Beyblade? (z ciekoawości pytam) jeśli tak to jakie są wasze ukochane postaci? (Kyoya i Nile są ZAKLEPANI) Jeszcze chwilę was pozanudzam tym moim paplaniem, nie martwcie się, już kończę. Widzę, że waszymi ulubionymi postaciami bezkonkurencyjnie są
1. Jack Frost (18 głosów)
2. Hiccup (9 głosów)
3. egzekwo Merida i Nico (4 głosy)
Spamię wam tymi wynikami, ponieważ tamtą ankietę zamykam i dodaję nowe postaci które pojawią się już nie długo :) i jeszcze pytanko, chcecie żebym skończyła tę część szybciej i wzięła się za drugą czy przedłużała tą?
ŚMIAŁKOWIE KTÓRZY TO CZYTACIE!
PORZUĆCIE WSZELKĄ NADZIEJĘ GDYŻ ROZDZIAŁ TEN ZABIJA NUDĄ!
ZOSTALIŚCIE OSTRZEŻENI

Rapunzel
- Haddock! Haddock! HICK, CHOLERO JASNA!
Od godziny szukaliśmy go, niestety po Krukonie ani śladu.
- Haddock, przepraszam!- darł się Jack.
- Gdzie on może być?!- wrzasnęła zdyszana Merida.
- Pojęcia nie mam- westchnęłam. -musiał się na serio obrazić.
- Nie dziwię mu się.
- Ale... AUĆ! -wrzasnął Jack.
- Aua- z ziemi podniósł się średniego wzrostu, wątły chłopak o brązowo-blond włosach i szarych oczach.- uważaj jak chodzisz- powiedział głosem tak opanowanym, jak by nigdy nic się nie stało. - jestem Damian, Damian Hart ze Slytherinu.
- Od węża?- zdziwił się Jack.
- Tak, od węża- przytaknął. Ten chłopak mnie przeraża... Wyobraźcie sobie najbardziej upiorny a jednocześnie spokojny i opanowany głos a wyjdzie wam głos Damiana.
- Nigdy Cię nie widziałem.
Damian jedynie wzruszył ramionami.
- Bo jestem tu nowy, doszedłem tu z Drumstrangu (zapomniałam jak się pisze więc nie bijcie! dop. autorki)- tym razem zwrócił się bezpośrednio do Jack'a- czy pokazał byś mi, gdzie jest nasz pokój wspólny?
- Sorry stary, ale spieszę się.
Chłodne oczy Damiana rozbłysły jakimś dziwnym blaskiem. Ten chłopak serio jest niepokojący...
- A gdzie idziecie?
Jack już chciał coś powiedzieć, gdy by nie Merida która zakryła mu dłonią usta i warknęła.
- Nie twoja sprawa.
Damian w odpowiedzi zmierzył ją chłodnym spojrzeniem. Merida zadrżała i cofnęła się o krok a na twarzy ślizgona zamajaczył tryumfalny uśmiech po czym spojrzał się na mnie. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak przebiegły jest ten chłopaki i jak niebezpiecznym może być wrogiem. Patrzył się na mnie prowokacyjnie, jednocześnie sprawiając wrażenie całkowicie wyluzowanego. Zrobiłam krok do tyłu. On mnie po prostu przeraża.
                                                             Jack
- A więc, mogę z wami iść? - spojrzał na mnie wyczekująco.
- Jasne!
Obaj szliśmy przodem.
- Więc, czemu zrezygnowałeś z nauki w Drumstrangu?
Chłopak wybuchnął głośnym śmiechem.
- Byłem jeszcze w Beaxbuttons (sorry ale nie mam gdzie sprawdzić pisowni, dop. autorki) i Nairumi.
- Nairumi?
- No tak, to szkoła w Japonii.
- To zwiedziłeś pół świata.- Obaj się zaśmialiśmy. - ale nie powiedziałeś czemu zrezygnowałeś z nauki w tamtych szkołach.
- Cóż, uznajmy, że nie odpowiadał mi program nauczania prowadzony tam. Po prostu te szkoły nie były na moim poziomie intelektualnym.
Znów zaśmiałem się. Coraz bardziej lubiłem tego gościa.
- Czyli byłeś na nie za głupi?
Damian zachichotał po czym odezwał się z lubością przeciągając sylaby.
- Raczej za mądry. Więc kogo szukamy?
- Hiccupa Haddocka, Krukona.
- Chodźcie za mną, chyba wiem gdzie jest.
- Ale- zacząłem lecz nie dano mi dokończyć bo Damian pociągnął mnie w stronę schodów. Kątem oka zobaczyłem, że dziewczyny trzymają się na uboczu, Punz jest zamyślona a Merida nerwowo przygryza wargę jak by było jej wstyd. Zachowują się dziwnie.
 
                                                                    Merida
Damian. Damian Hart. Jedyna osoba której nie umiałam się postawić. Jak to możliwe? Przecież jestem z Gryffindoru, jestem odważna, niezłomna i waleczna. No, przynajmniej powinnam taka być, więc dlaczego cofnęłam się kiedy na mnie popatrzył? Właśnie, te jego oczy... Inteligentne a jednocześnie tak okrutne. Gdy na mnie popatrzył... cóż ujmijmy to tak, że wiedziałam już jak czują się którzy widzieli śmierć albo szatana
(nie obrażam waszych odczuć religijnych, takie porównanie i tyle, dop. autorki.) Czemu się cofnęłam,? Czemu nie przyjęłam wyzwania? To było wyzywające spojrzenie, więc czemu się nie postawiłam? Czemu nie wyszłam i nie wydzióbałam mu tego okrutnego, szarego oka? Ponownie przygryzłam wargę. Nagle chłopcy stanęli a ja przez nie uwagę wpadłam na Damiana. Powoli odwrócił się w moją stronę.
- Czy coś się stało?- spytał spokojnie. Nic nie odpowiedziałam tylko cofnęłam się o krok. Kolejna porażka. W końcu zobaczyłam o co im chodzi i czemu stanęli. W ścianie ziała około metrowa dziura.
- I on tam jest?- spytał z powątpiewaniem Jack.
- Tak. -odpowiedział mu szarooki.- na pewno.
Po czym jak gdy by nigdy nic, Damian wlazł do tamtej dziury a Jack zaraz za nim. Jack, ty idioto, pomyślałam z pobłażaniem.
- Idziemy?- spytała nie pewnie Punz.
- Nie włażę nigdzie , gdzie wlazł ten wariat.
- Święta racja, poczekamy tu na nich, a tak w ogóle to nie ufam temu całemu Damianowi.
- Damian Hart- mruknęłam posępnie- kim on w ogóle jest?
                                                                     Jack
Wczołgaliśmy się do jakiegoś szybu, o szerokości metra to też musieliśmy pełznąć na czworakach. Ciszę tu panującą przerywało jedynie nasze sapanie i szuranie szat o kamienną posadzkę. Nagle tunel rozszerzył się, dzięki czemu mogliśmy iść prosto. Wstałem i otrzepałem się po czym rozejrzałem się w około. Wtem moim oczom ukazał się poszukiwany Krukon, stojący sobie jak gdy by nigdy nic na środku komnaty.
- No proszę- zawołałem i z rozwartymi ramionami ruszyłem do Hicka- Czyli w Ravenclawie zdarzają się idioci!
Ten tylko spłonął rumieńcem i uśmiechnął się nieśmiało.
- Czy to nie wspaniałe? Ta jaskinia jes...- urwał gdy spojrzał na stojącego w cieniu Damiana. - ty!
Damian rozłożył szeroko ręce, tak jak by chciał objąć Haddocka. Mój przyjaciel cofnął się. Damian niespiesznie do niego podszedł.
- Haddock! Kopę lat, nie?
- To wy się znacie?- spytałem skołowany.
- Niestety. -warknął Hick po czym pociągnął mnie za rękaw szaty i ignorując Harta poprowadził do wylotu tunelu.


LBA, nominowała nas strona, której adres znajdziecie o tu. Za nominację bardzo, bardzo i jeszcze raz bardzo dziękuję c:

1. Jakie parringi lubisz najbardziej?
KyoyaxNile, Percico, RyugaxHikaru i oj dużo tego xD
2. Zima czy Lato?
Nie wiem.. Chyba Lato xD
3. Czerń czy Biel?
]Pfff, czerń for eva
4. Które wakacje uważasz za niezapomniane w swoim życiu?
Obóz jeździecki 2013-2014 *^* Amazing
5. Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości?
Sama nie wiem... pewnie gdzieś blisko stajni
6. Wolisz IPhon'y czy Samsungi?
Samsungi xD
7. Kiedy rozdział?
Następny? Pojęcia nie mam bo w cholere dużo nauki -,-
8. Masz rzecz bez której czujesz się jak bez ręki?
Emmm, ołówek?
9. Uważasz, że umiesz rysować?
Ja uważam, że bazgrole jak kura pazurem aczkolwiek ludzie mówią, że ładnie... Mogę coś wstawić z tych bazgrołów xD
10. Masz konto na nk? xD
Nope
11. Jakim mistycznym stworzeniem chciałabyś być?
Pegazem *^* albo jednorożcem *O* albo Pegazorożcem *^*

A teraz notka informacyjna
Za nieaktywność bardzo przepraszam ale miałam "drobne" problemy, no wiecie, treningi, szkoła i znajomi. Obiecuję (tym razem serio), częstsze dodawanie rozdziałów. I teraz zatrzymajcie się przy tym akapicie. Otóż ostatnio, czytając to opo doszłam do wniosku, że jest beznadziejne a ja nie wiem jak to zmienić. I tu zaczyna się wasza rola. W komentarzu, n\proszę wpiszcie przynajmniej jedną rzecz której nie lubicie w moim blogu/stylu pisania. Mam jeszcze pytanko, czy chcieli byście perspektywę Damiana? Czy go polubiliście? Ja osobiście go lubię xD Przygotujcie się mentalnie na więcej nowych postaci, dziwne akcje i Uwaga, Uwaga *dramatyczna pauza* DRUGĄ CZĘŚĆ której plan już powstaje. Odmeldowuje się i czekam na pełne hejtów i krytyki komy c:













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz