piątek, 26 czerwca 2015

MidoTaka 6 poziomów głupoty

Poziom 1
Osobnik wykazuje przejawy zainteresowania męskim układem rozrodczym. Do owych objawów dochodzi mamrotanie połączone z łakomymi spojrzeniami rzucanymi w stronę alkocholu. 

Poziom 2
Obiekt wydaje się zainteresowany konkursem picia. Osobiście jestem zdegustowany zachowaniem tego kretyna, jak można zmieścić w sobie dwa litry piwa? Obiektowi udało się pobić rekord. Co prawda zaczyna się chiwać i mamrotać pod nosem Ale nie doszło jeszcze do wydalenia nadmiaru alkocholu.

Poziom 3
Obiekt ewidentnie jest mocno wstawiony. Chwieje się i bełkocze bliżej nie określone słowa wyraźnie dając do zrozumienia, iż potrzeba mu poświęcić więcej uwagi.
Notka: Ręce obiektu spoczywają podejrzanie blisko moich ramion. 

Poziom 4 
Jedyne co trzyma eksperyment na nogach to krakersy, których tony zostały pochłonięte przez to niewydarzone coś. Nie wiem ile jeszcze zostało mu czasu, mimo iż na razie zażeka, że czuje się ''kurwa, zajebiście, cholera, makaron''. Po tej jakże budującej maksymie wnoszę, że przewidywany czas przytomności obiektu to około godzina.
Notka: mimo iż całe badanie po każdej szklance piwa staje się coraz bardziej niezdarne, jego ręce zyskują zwinność przy odpinaniu guzików. Nie bywałe!

Poziom 5
Obiekt wykazuje pierwsze objawy zmęczenia. Dodatkowo zaczyna dotykać mnie tam, gdzie nikt nie ma prawa sięgnąć. Gdy bym nie przeprowadzał obserwacji w imię nauki, obiekt leżał by dawno znokautowany. Obiekt ściąga ze mnie ubranie.
Notka:  Eksperyment wydaje się zmierzać ku ewidentnej katastrofie.

Poziom 6
Obiekt wydala z organizmu nadmiar alkocholu zostawiając malownicze ślady bliżej nieokreślonej substancji o specyficznym zapachu. Wygląda jak by stracił przytomność. Widać muszę go odprowadzić do łużka.
Notka: czemu to cholerstwo tak się zatacza?!

-Shiiiiiin-chan! Co tam czytasz?- Spytał czarnowłosy chlopak zerkając partberowi przez ramię. Widząc to, zielonowłosy pospiesznie zamknął notatnik, w którym od kilku dni prowadził 'obserwacje'.
- Nic ciekawego- odburknął mając nadzieję, że to zniechęci Takao. Niestety dla Midorimy stało się odwrotnie.
- Daaaaj poczytać!- jęknął Kazunari.- Kieedy dasz poczytać?
Chłopakroześmiał się słysząc stanowcze 'nigdy'. Tak, Midorima jest palantem z obsesją na punkcie horoskopów ale w końcu to jego własny, osobisty palant którego Takao nie oddał by za żadne skarby. Gdy by tylko wiedział do czego żucający obrońca potrzebował tych informacji mina by mu zrzędła...

Nareszcie! Koniec roku! Wolność! Wakacje! Swoboda! A teraz wybaczcie ale idę się cieszyć owymi przymiotami xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz