Na wojaczkę wyruszyli,
Lud ratować gonili,
Lecz w życiu tak to bywa,
Zwiodła ich licha defensywa,
Koleje losy splątane,
Wysłały wojaka w zaświaty niezbadane,
A Śmierć triumf uświęciła,
Zbierając z pola walki ogniwa,
Co złączyć je w ogniu piekielnym zdołała,
Z kości poległych łańcuch wytapiała,
I przystrojona w strach i rzeź,
Poszła dalej po należną jej cześć.
~...~
Nie chcę widzieć,
Nie chcę czuć,
Nie chcę nienawidzić,
Nie chcę Cię brzydzić,
Nie chcę krzywdzić,
Nie chcę nudzić,
Nie chcę kochać,
Nie chcę już szlochać,
Nie chcę być,
Nie chcę śnić,
Nie chcę umierać,
Nie chcę szczęścia zabierać,
Nie chcę bólu,
Nie chcę żalu,
Nie chcę już odczuwać,
Świata bałaganu,
Powiedz tylko czemu,
Czemu sama zostałam?
Czy za mało Cie kochałam?
Gdzie ja zawiniłam?
Co złego zrobiłam?
W bólu się zapadam,
Z rytmu życia wypadam,
W milczeniu znoszę całą tą mękę,
Bez Ciebie nie kończącą się udrękę,
Czas nie ubłaganie mija,
Przez kawałki duszy się przewija,
Przychodzisz mnie przepraszać,
O wybaczenie się dopraszać,
Lecz me serce skamieniało,
Ostygło, skostniało,
Jestem już tylko maszyną,
Nie czującą bólu drobiną,
I choć resztka człowieczeństwa krzyczy o uczuciu,
Nie poddaję się w piersi bolesnemu kłuciu,
Teraz tylko jedno słowo,
Ostatnie pojednanie,
Gdy powiem Ci: Żegnaj kochanie.
Poetka ze mnie taka, jak z naszego kochanego Jack'a Frosta filozof czyli marna. Wierszopodobne cośki wzięte z mojej dziwnej codzienności. Pierwszy napisany w 20 min na Igrzyska stronkowe, drugi specjalnie dla was c: Mam nadzieję, iż czytając to limit waszych facepalmów nie przekroczył pięciu xD A teraz o blogu:
Jest mi ogromnie wstyd iż musieliści etyle czekać ale koniec końców (po 3 miesiącach) ogarnęłam leniwą dupę i wzięłam się za pisanie. Rozdział dodam jeżeli nie jutro to we wtorek. Przepraszam za lenistwo, to się już nie powtórzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz